Celowe zaniżanie ceny towaru z większą stawką VAT jest nadużyciem

Sprzedaż zestawu, w którym cena towaru ze stawką 23 proc. VAT jest zaniżona, a cena innego ze stawką 5 proc. jest zawyżona, to sztuczne działanie mające na celu osiągnięcie korzyści podatkowej – orzekł NSA w wyroku z 26 maja 2017 r., sygn. akt I FSK 1944/15, stosując tym samym klauzulę nadużycia prawa z której od 15 lipca 2016 r. mogą, na podstawie ustawy o VAT, korzystać organy podatkowe i celno-skarbowe.

Sprawa dotyczyła Spółki, która sprzedawała zestawy promocyjne składające się z e-papierosów i książki pod tytułem „Rzuć palenie na zawsze”. Jako, że e-papierosy były (i nadal są) objęte stawką 23 proc. VAT, a książka jedynie 5 proc. VAT, Spółka zamieniała ceny produktów: e-papierosy, za które sama płaciła 20-30 dol., wyceniała w zestawie na 1,23 zł, a cenę książki, którą nabywała za 9 zł, ustalała na 130-200 zł.

Tę metodę kalkulowania podstawy opodatkowania VAT zakwestionował dyrektor urzędu kontroli skarbowej, a następnie również dyrektor izby skarbowej. Obaj uważali, że spółka celowo zaniżyła cenę papierosów objętych wyższą, bo 23 proc. stawką VAT, a zawyżała cenę książki opodatkowanej 5 proc. VAT. Manipulowanie wysokością podstawy opodatkowania dwóch różnych towarów składających się w jeden zestaw miało na celu zaniżenie należnego podatku od towarów i usług – stwierdzili.

Dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi powołał się przy tym na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 21 lutego 2006 r., sygn. akt C-255. TSUE w tym orzeczeniu odniósł się do nadużycia prawa. Wynika z niego, że nadużycie jest wtedy, gdy działania podatnika są nastawione głównie na osiągnięcie korzyści podatkowych, sprzecznych z celem przepisów o VAT.

Ciekawa, jednak mało wiarygodna była argumentacja samej spółki. Przekonywała, że zamiana cen wynikała z przyjętej strategii marketingowej. Chciała w ten sposób przyciągnąć do siebie klientów, ponieważ wchodziła dopiero na rynek e-papierosów, a działanie takie pozwoliło jej uzyskać przewagę nad konkurencją.

Firma nie zgodziła się także na zmianę cen produktów, jakie zastosował organ. Uważała, że przepisy nie pozwalają mu na ustalenie w ten sposób podstawy opodatkowania.

Spółka zaskarżyła decyzję dyrektora izby do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

WSA w Łodzi zgodził się z fiskusem. Stwierdził, że działania spółki były nastawione na uzyskanie korzyści podatkowej. Uzasadniał to tym, że firma była nastawiona na handel e-papierosami, nigdy nie oferowała książek w odrębnej sprzedaży. Nie potrafiła także wyjaśnić jak manipulacja podstawą opodatkowania miała przyciągnąć klientów do zakupu e-papierosów.

WSA uznał więc, że cena książki była faktycznie ceną e-papierosów i odwrotnie.

Naczelny Sąd Administracyjny także zgodził się ustaleniami organów. Jak stwierdził NSA, spółka, manipulowała podstawą opodatkowania i zamieniając ceny towarów, dopuściła się nadużycia prawa. Jej działania nie miały celu marketingowego, a sama książka była instrukcją obsługi e-papierosów.

Aktualnie Dyrektor Izby Skarbowej mógłby się powołać na klauzulę nadużycia prawa zamiast na wyrok TSUE C-255.

W obecnym stanie prawnym organy podatkowe i celno-skarbowe dysponują w VAT narzędziem, które daje duże możliwości wyznaczania innych skutków podatkowych niż te, wskazane przez podatnika. Powyższy przypadek jest typowym, wręcz podręcznikowym, podobnie jak sprzedaż za symboliczną złotówkę towarów, w związku z tym, że podatnik zakupił inny towar (faktycznie jest to sprzedaż premiowa, dla której typowym jest przekazanie prezentu pod tytułem darmowym).

 

Podziel się!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
— 5 czerwca 2017

Komentarze:

Scroll Up