Domniemanie winy podatnika

Bandyta, zabójca, złodziej aż do momentu gdy nie jest skazany uznawany jest za niewinnego. Nie zawsze to się nam podoba ale tak, tak właśnie działa państwo prawa ze swoją zasadą domniemania niewinności.

Ale to dotyczy przestępców, czy raczej oskarżonych o takie czyny, ale podatników to już nie.

Oczywiście chodzi mi o podatników w kontekście prawa podatkowego, bo mam nadzieję, że na płaszczyźnie prawa karnego dotyczy to również zbrodni przeciwko fakturze.

No ale jeżeli organ stwierdzi, że powstała zaległość podatkowa… to nie ma litości.

Owszem, dopóki jeszcze nie wyjdziemy spoza urzędu i ich postępowania to nie musimy płacić. Ale jeżeli dyrektor izby administracji skarbowej uzna, że decyzja była prawidłowo wydana to musimy płacić wskazany w niej podatek.

I nic tutaj nie daje to, że idziemy ze skargą na taką decyzję do sądu administracji.

Nikt nie lubi skarżypytów, prawodawca podatkowy również.

Czyli, chociaż decyzja nie jest jeszcze prawomocna to jednak podatnik płaci.

Oczywiście, możemy wnioskować o wstrzymanie decyzji ale to szanse na powodzenie takiej misji są mikre.

Ale żeby nie było, to wszystko dla dobra podatników.

Bo przecież, gdybyśmy nie zapłacili już teraz to by cały czas rosły odsetki.

Tylko pytanie skąd wziąć pieniądze na zapłatę podatku z takiej decyzji?

Oj tam, oj tam… może kredyt trzeba wziąć?

A tak całkiem serio, problem jest i to bardzo poważny, bo jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że spory przed sądami trwają kilka lat, to nawet jeżeli jest zakończony sukcesem do tej pory nieraz firma przestaje istnieć, ledwo funkcjonuje a czasami nawet rozbijane są nie tylko rodzinne interesy lecz nawet rodziny…

A może prawodawcy tak postrzega zasadę fur semper in mora /złodziej jest zawsze w zwłoce/

… to wiele tłumaczy ale i niestety układa się w pewną całość.

Podziel się!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
— 2 kwietnia 2017

Komentarze:

Scroll Up