JPK_VAT, za chwile JPK_WB, co następne?

Jak grom z jasnego nieba spadła na przedsiębiorców informacja, że resort finansów przygotowuje zmiany
w ordynacji podatkowej, które spowodują, że duża grupa przedsiębiorców zobligowana będzie do codziennego sporządzania i przekazywania aparatowi skarbowemu informacje o operacjach bankowych, czyli JPK-WB.

Problem w tym, że wprowadzanie uciążliwych (przynajmniej w początkowym okresie) obowiązków informacyjnych (a może lepiej byłoby napisać autodenuncyjnych) z krótkim okresem na przygotowanie się do ich realizacji
staje się normą.

Przykład?

Proszę bardzo: 13 maja 2016 roku prawodawca zmienił zdanie i zamiast miękkiego wchodzenia w JPK (jak to było zapowiadane) część podatników, począwszy już od 25 sierpnia 2016 roku, musi miesiąc w miesiąc przekazywać rejestry VAT w postaci JPK_VAT. Kolejna grupa dołączyła od 2017 roku, co również znacznie skróciło, obiecany
w „pierwszej wersji przepisów”, termin lipca 2018 r.

Teraz mamy końcówkę maja i dowiadujemy się, że prawdopodobnie od 1 września bieżącego roku konicznym będzie codzienne informowanie o swoich operacjach składając JPK_WB (zapewne).

Po pierwsze, czasu mało, po drugie… fiskus dowie się kto co kupuje, kto co lubi (no chyba, że kupujący zapłaci gotówką).

Czyli, jak ktoś kupuje coś wstydliwego to lepiej nie płacić kartą bo nie tylko małżonek się może dowiedzieć,
ale również urzędnik…

Ale przecież, jak obiecuje minister, nie będą długo trzymali informacji o operacjach bankowych podatników.

To po co je hurtowo gromadzić?

Strach pomyśleć co będzie następne.

Mam nadzieję, że się mylę ale obstawiał bym JPK_FA.

Coś czuję przez skórę, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom, jednak informacje o fakturach wystawianych przez podatników również przydadzą się fiskusowi.

Tylko po co wydawać duże pieniądza na jakiś tam system.

Przecież lepiej zobowiązać podatników do codziennego przekazywania JPK_FA.

Da się? Oczywiście, że się da.

Można przecież, np. w listopadzie znowelizować ordynację podatkową i wprowadzić taki obowiązek od stycznia…

Oj, żebym nie wykrakał.

Podziel się!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
— 26 maja 2017

Komentarze:

Scroll Up