Premia dla twórców również z 50-proc. kosztami uzyskania przychodu

Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 lutego 2017 r., sygn. akt II FSK 8/15.

NSA uznał, że premia za tworzenie dzieł i utworów jest opodatkowana tak samo jak wynagrodzenie za nie. Bez znaczenia jest to, iż pracodawca wypłaca premie już po przeniesieniu praw autorskich, a dodatkowo według własnego uznania.

Sprawa dotyczyła spółki zajmującej się usługami marketingu i reklamy, która planowała, że jej pracownicy będą poświęcać połowę czasu pracy na zadania administracyjne, a połowę na zadania o charakterze twórczym.

Pracownicy mieli dostawać pensję złożoną z dwóch elementów: wynagrodzenia zasadniczego, które będzie przynależne za pracę twórczą i administracyjną oraz ryczałtu, który to będzie wypłacany za przeniesienie na pracodawcę autorskich praw majątkowych stworzonych utworów.

Dodatkowo, oprócz tak ukształtowanego wynagrodzenia, spółka przewidywała przyznawanie premii. Miały mieć charakter uznaniowy i być wypłacane pracownikom, którzy wykazali się dużym zaangażowaniem lub stworzyli utwory, które będą mogły być wykorzystane w ważnych dla firmy kampaniach marketingowych.

Z racji powyższego, spółka planowała zastosować 50 – proc. koszty uzyskania przychodu do ryczałtu i tej części wynagrodzenia zasadniczego, która dotyczyła pracy twórczej. Miała także interpretacje, która to potwierdzała.

Spór toczył się jedynie o premie. Spółka uważała, że i do nich będzie mogła zastosować 50 – proc. koszty uzyskania przychodu, bowiem i one będą miały związek ze stworzonymi przez pracowników utworami.

Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu jednak nie zgodził się ze stanowiskiem spółki. Stwierdził, że premia nie jest wynagrodzeniem za stworzenie utworu, bo za dzieło i przeniesienie praw majątkowych na spółkę pracownik dostanie już wcześniej wynagrodzenie objęte 50-proc. kosztami. Premia to dodatek zależny od uznania pracodawcy – argumentował organ.

Spółka z kolei podkreślała, że istnieje ścisły związek premii z pracą twórczą pracowników. Przekonywała, że bez znaczenia jest to, iż zamierza wypłacać ją już po przeniesieniu na nią praw autorskich oraz, że bez znaczenia jest uznaniowość tych wypłat.

Swoje stanowisko argumentowała tym, że w przeciwnym razie pracodawca nie byłby uprawniony do stosowania 50 – proc. kosztów w odniesieniu do żadnego składnika wynagrodzenia. Bowiem zawsze jest ono wypłacane już po przeniesieniu praw autorskich, gdyż te przechodzą na pracodawcę z mocy samego prawa.

Spółka wygrała w sądach administracyjnych obu instancji. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu stwierdził, że oczywisty jest związek między premią a tworzeniem dzieł w tym przypadku. Tym samym zgodził się ze stanowiskiem spółki, że dodatkowe wynagrodzenie za nabycie praw autorskich może być także rozliczane z zastosowaniem 50 – proc. kosztów uzyskania przychodu, jak wynagrodzenie pracowników.

Z kolei Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że spółka we wniosku o interpretację spółka sama napisała, iż zamierza wypłacać premie „za stworzenie utworów o szczególnym znaczeniu dla pracodawcy i utworów wymagających ponadprzeciętnego zaangażowania pracownika”. Zatem twierdzenia dyrektora izby, że w tej sytuacji premie nie mają związku z utworami, są bezpodstawne – podsumował sędzia.

Korzystne dla podatników orzeczenie w kwestii rozliczania premii z 50 – proc. kosztami uzyskania przychodu, wydał również NSA w wyroku z dnia 7 marca 2013 r, sygn. akt II FSK 1378/11. W tej sprawie spór dotyczył premii wypłacanych przez pracodawcę informatykom, programistom i architektom systemów informatycznych. Tu premia stanowiła pochodną ekonomicznej wartości projektu i wkładu pracownika twórcy w jego utworzenie. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że nie ma przeszkód, aby w takiej sytuacji odliczać od przychodu 50 – proc. koszty.

Podziel się!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
— 2 sierpnia 2017

Komentarze:

Scroll Up