Strona podatkowcy.pl

Strona podatkowcy.pl z założenia ma być taką, na której komentowane będą bieżące sprawy podatkowe w sposób nieco swobodniejszy.

Pomysł stworzenia takiej strony zrodził się w mojej głowie dobre kilka lat temu. Około sześć lat temu zarejestrowałem domenę podatkowcy.pl i… i nie miałem czasu zająć się wdrożeniem pomysłu. Bo przecież cały czas bieżące sprawy klientów kancelarii, komercyjne publikacje, szkolenia (broń Boże nie narzekam, że dużo pracy).

No ale już po sześciu latach powoli ruszamy ze stroną (to i tak trwało krócej niż mój doktorat).

Mam nadzieję, że uda mi się systematycznie zamieszczać felietony (pilnowanie mnie by tak się działo to jedno z zadań Bartka, mojego pracownika, który zajmuje się redagowaniem tej strony ale i zdobywaniem na niej pierwszych szlifów w literaturze podatkowej).

 

Jednym słowem, luzujemy krawaty (ci co mają – bo ja akurat rzadko kiedy zakładam) i przyglądamy się temu co dzieje się w podatkach.

A dzieje się, oj dzieje.

Jeszcze przecież nie doszliśmy do siebie po zmianach w VAT wprowadzonych z początkiem 2017 roku i pomysłami ustawodawcy, np. że będzie nas pozbawiał statusu czynnych podatników VAT jeżeli mamy uzasadnione podstawy do tego aby przypuszczaćzresztą, zajmę się tym przepisem w jednym z kolejnych felietonów bo jest tak absurdalny i źle napisany, że aż nie sposób o nim nie napisać (uwaga: dla donosicieli prawodawca nie przewidział abolicji), a już dowiadujemy się, że będą nas wsadzać do więzienia za błędy na fakturach i to na 25 lat ale wcześniej specgrupy powołane przepisami o KAS wpadną do nas bez zapowiedzi o piątej rano i przeszukają nam domy.

Oj dzieje się, dzieje.

Oczywiście, zawsze i wszędzie to podkreślam: trzeba walczyć z przestępcami fiskalnymi. Wszystkim uczciwym podatnikom będzie łatwiej jeżeli zostanie ograniczona skala wyłudzeń podatkowych i nie będą musieli konkurować z atrakcyjniejszą ofertą tych, co to unikają płacenia podatków.

Tylko problem w tym, że nie możemy zgodzić się co do tego kto już jest oszustem podatkowym a kto jeszcze nie zasługuje na takie określenie bo w zasadzie to jest ofiarą działań oszustów.

Boimy się, że na tej wojnie fiskusa z przestępcami fiskalnymi będzie zbyt dużo ofiar wśród „cywilów”.

Mam nadzieję, że są to strachy na Lachy i faktycznie urzędnicy wykażą się zdrowym rozsądkiem – tak czy inaczej będziemy się temu bacznie przyglądać i komentować a jak się da to chwalić (czemu nie i oby często).

Tyle tytułem wstępu, w ramach pierwszego felietonu. Przy czym chodzi o pierwszy na tej stronie bo wcześniej miałem okazję wielokrotnie dawać upust moim grafomańskim zapędom (mam na myśli w obszarze felietonów bo jeżeli chodzi o poważne publikacje to od lat się tym param) na łamach poważnych gazet lub czasopism.

 

PS

Na stronach podatkowców będę – czy komuś się to podoba czy nie – zachęcał do korzystania z usług mojej kancelarii, zapraszał na prowadzone przeze mnie i moich współpracowników szkolenia czy do nabywania (najlepiej drogą kupna) moich i moich współpracowników, publikacji.

 

 

Podziel się!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
— 8 marca 2017

Komentarze:

Scroll Up